aż wreszcie usłyszała głos.
zaraz tu będzie policja.
Zmarszczyła brwi.
nie wiesz, jakimi skurwysynami mogą być mężczyźni.
chmura zaczęła łagodnie, spokojnie opadać coraz niżej i niżej, aż Jessica z
mówiąc: a kim ty właściwie jesteś, żeby mi rozkazywać?
- Tak, pewnie. Po prostu którejś nocy nie stawiła
- Nie, przyjechałam swoim samochodem, pojadę
116
- Jedna dziewczyna omal nie zginęła. Nadal nie wiemy, czy z tego
139
Jeźdźcy osłonili króla, zmusili go, by wsiadł na konia i zaczęli
jej, że nie idzie naturalnym krokiem.
Jadę do niego na noc, a rano wszystko ponownie

Edward wzruszył ramionami, ignorując jej słowa.

oddaliła.
Larry z nieco skruszonym wyrazem twarzy.
wewnętrznym spokojem. Duży Jim potrafił sprawić, że ludzie mieli

przegapiłam.

eksplodował gaz, a ja przespałam i sam wybuch, i przyjazd straży
dawniej we śnie. Dawniej...
185

powietrzu.

- Raczej poproszę o koniak.
tego (może nawet wszystko) było pozą, Matthew z wdzięcznością
Potem wyszedł z kuchni, minął salon, gdzie Sylwia z Imogen